Szpieg z Bitterlandi- cz. 2

Cześć! Dziś poszłam do naszego drogiego Clowna, który mówi, że nigdzie nie ma szpiega! Mówi też, że może być pod wodą, ale kto by tak długo wstrzymał oddech? I w tych słowach wybiega szpieg, i idzie  do Dżungli! A jednak, profesjonalista! Poszłam do Dżungli, a tam, ślady w głąb Jaskini- zeszłam ostrożnie po schodach, a dalej ślady prowadziły do Laboratorium Bookworma! A z tamta nie ma wyjścia. :O Bookworm mówi, że mamy wrócić w Niedzielę- przeszuka każdą książkę dwa razy. Jestem pewna, że dobrze to zrobi, a Ty Malinko? Jasne! Szkoda tylko, że nie dałaś mi się odezwać słowem! :/ No już, już.. Tak się rozpaplałam, że cię nie zauważyłam. :D Ech.. No, no, chodź, na pocieszenie zjemy u mnie mazurka, okay? Jasne, pędzę, lecę! Wiedziałam! No, my idziemy na mazurka, powiemy tylko, że niedługo pojawi się wstęp do mojego Sekretu z Panfu, i niedługo  mój wstęp z rozdziałem! Tak, tak, ale ja chce mieć potem co dać, a Ty masz więcej. :P
Lecimy na mazurki,
maja160&Malinka2

1 komentarz:

  1. No, najwyraźniej szpieg nie zna naszego tajnego bloga! Pisałam, żeby zmienił albo wyczyścił buty :P
    Niezalogowana (tym razem krótko pisząca)
    Malinka2 (Jula)

    OdpowiedzUsuń